Sportowa niedziela.
Dodane przez j23 dnia Listopad 05 2017 20:20:48
Aż 5 :2 pokonała Pogoń Wleń Victorię Czadrów. Pogoń była faworytem tego spotkania i niespodzianki nie było. Wleń górował na Czadrowem praktycznie przez całe 90 minut meczu.
WKS zremisował na własnym boisku z Julią II Szklarska Poręba. Mimo, że Pilchowice grały zdecydowanie lepiej szczególnie w drugiej połowie zdobyły zaledwie jedną bramkę tracą przy tym również jednego gola.

Rozszerzona zawartość newsa
W dwunastej kolejce ligi Pogoń Wleń na własnym boisku podejmował Victorję Czadrów.  Wleń od pierwszych minut meczu zdecydowanie przewyższał drużynę gości. Już w drugiej minucie Piotr Tomczak zdobył pierwszą bramkę dla Pogoni. Kolejna padła ze strzału Jana Aramowicza.  Mimo przewagi gospodarzy Victoria około 38 minuty po strzale Łukasza Sochackiego zdobyła kontaktowego gola. Radość przyjezdnych była bardzo krótka.  Zgasił ją Wojtek Świętochowski zdobywając z rzutu karnego trzeciego gola dla Pogoni . Po przerwie sytuacja na boisku nie uległa zmianie. Pogoń zepchnęła Czadrów do głębokiej defensywy. Wystarczyło jednak zaledwie kilka minut dekoncentracji, błędy w obronie aby pozwolić gościom na zdobycie kolejnego gola. Kilka chwil później Czadrów po raz kolejny był bliski zdobycia wyrównującej bramki. Tym razem sytuację uratował bramkarz Pogoni. Do końca meczu Wleń potwierdził swoją przewagę zdobywając dwie kolejne bramki i ustalając wynik meczu na 5 : 2. ( Świętochowski – 1, Zakrzewski - 1)

Za tydzień Pogoń na wyjeździe gra z Mysłakowicami.

Czarni Strzyżowiec dzisiaj pauzowali. Za tydzień na własnym boisku będą podejmowali Drużynę z Chełmska.






WIĘCEJ ZDJĘĆ W GALERII

WKS zremisował z Julią II Szklarska Poręba. Pierwsza połowa do wyrównana gra obu drużyn, z tym że to piłkarze Pilchowic stworzyli  więcej sytuacji podbramkowych niestety żadnej nie wykorzystali. Bramkę  dającą prowadzenie zdobyli piłkarze Julii. W drugiej połowie meczy przy agresywnej grze obu drużyn znacznie lepiej spisywali się piłkarze WKS. Niestety podobnie jak w pierwszej połowie z wielu sytuacji podbramkowych zdołali wykorzystać zaledwie jedną, dającą im ostatecznie  remis. W trakcie meczu doszło do przepychanek na boisku z udziałem trenera Piechowic, może dziwić fakt po incydencie z jego udziałem został bardzo ulgowo potraktowany przez sędziów.




WIĘCEJ ZDJĘĆ W GALERII


A.JAŚKIEWICZ