POSZUKIWANI SPRAWCY KOLIZJI
Dodane przez j23 dnia Styczeń 26 2017 20:11:35
Na nagraniu z monitoringu wyraźnie widać jak na skrzyżowaniu wymuszają pierwszeństwo i uderzają w jadące prawidłowo auto, po czym uciekają z miejsca zdarzenia. Pomocy poszkodowanym nie udziela także świadek kolizji.
Rozszerzona zawartość newsa
Na nagraniu z monitoringu wyraźnie widać jak na skrzyżowaniu wymuszają pierwszeństwo i uderzają w jadące prawidłowo auto, po czym uciekają z miejsca zdarzenia. Pomocy poszkodowanym nie udziela także świadek kolizji.





Do zdarzenia doszło o godzinie 11:40 w czwartek 19 stycznia 2017 roku na moście we Wleniu (droga wyjazdowa w kierunku Jeleniej Góry).


Sprawcy kolizji – dwaj młodzi mężczyźni – poruszali się czerwonym autem, (prawdopodobnie Renault Clio) od wleńskiego rynku w kierunku Bystrzycy, na skrzyżowaniu wymusili pierwszeństwo i zderzyli się z jadącym prawidłowo od strony Jeleniej Góry srebrnym Renault Clio, którym podróżowała kobieta z dzieckiem. W wyniku uderzenia auto sprawców obróciło się na drodze, po czym pojazd zatrzymał się obok jadącego od strony Bystrzycy szarego Forda Fiesty. Niestety młodzi mężczyźni wycofali i uciekli, a kierowca Fiesty nie wyszedł nawet z samochodu, żeby zapytać, czy poszkodowanym nic się nie stało.

Sprawa zgłoszona została na policję. Lwóweccy policjanci nie są jednak otwarci na współpracę. Rzecznik Policji w Lwówku Śląskim odsyła do oficera prowadzącego sprawę, a ten nie chce rozmawiać i odsyła do rzecznika. Naszych sugestii i ustaleń nie mamy komu przekazać.

Liczymy na Państwa pomoc. Może rozpoznajecie sprawców zderzenia, ich samochód, może ktoś posiadając wideorejestrator nagrał ich? Wszelkie informacje z zachowaniem anonimowości można przekazywać pod numer telefonu redakcji Lwówecki.info – 887 606 206


Przyglądając się temu zdarzeniu warto zwrócić uwagę na funkcjonowanie „nowego” monitoringu we Wleniu. W czerwcu 2016 roku Gmina wymieniła kamery, rejestrator i cały system. I wydawałoby się, że teraz będzie lepiej, BEZPIECZNIEJ. Czas jednak pokazuje, iż wcale nie jest tak różowo.
Po pierwsze na przykładzie tej kolizji widzimy, iż w dzień, przy dobrej widoczności na nowym monitoringu trudno rozpoznać markę samochodu i nie widać numerów rejestracyjnych pojazdu, co pod dużym znakiem zapytania stawia zasadność tej inwestycji, bo po co kupiono takie kamery, po co wydano tysiące złotych, skoro w biały dzień nie widać rejestracji aut?
Po drugie podczas grudniowej sesji burmistrz Zych odpowiadając na zadane przeze mnie pytania podał do publicznej wiadomości, iż wleński monitoring obsługuje stażysta Pan Marcin. A na pytanie dotyczące kompetencji tego stażysty (np. wiedzy z zakresu kodeksu wykroczeń, prawa ruchu drogowego, …), burmistrz odpowiedział, że do „sczytywania i zapisu zdarzeń” żadne szkolenia nie są potrzebne.
Po kilku dniach ten sam burmistrz w pisemnej odpowiedzi twierdzi, że monitoring miejski we Wleniu obsługuje strażnik miejski.
Pytam wiec, jak to jest, czy z nowym monitoringiem możemy się czuć bezpieczniej, czy pieniądze wyrzucono w błoto?




AKTUALIZACJA
Dziękujemy Zastępcy Komendanta Powiatowego Policji w Lwówku Śląskim podinsp. Tomaszowi Szczurowskiemu za zainteresowanie się sprawą.


MAREK DRAL - LWOWECKI.INFO